Wreszcie! :)
Cieszę się co najmniej jakbym stanął na Mont Everest. Po ponad 5 latach fotografowania jedzenia, przyszła nagroda, przyszło wyróżnienie, osiągnąłem to o co mi w fotografii żywności chodziło, dostać się do najważniejszej agencji macro z fotkami jedzenia. Jeden z moich większych celów życiowych osiągnięty. Czas zdobywać kolejne. Radośnie pozdrawiam i do przeczytania niebawem.

Gratulacje! I co dalej?
OdpowiedzUsuń na zawszeJak co dalej?! Dalej już tylko praca a potem efekty w banknotach przeliczane :)
OdpowiedzUsuń na zawsze