poniedziałek, 21 lutego 2011

6 rad jak zwiększyć sprzedaż na Alamy

Dla wielu angielska agencja zdjęć Alamy to śmietnik. Nie wiem dlaczego tak sądzą? Myślę, że problem leży w nie zrozumieniu tematu.

Krótko wyjaśnię. W UK jest wiele agencji, które potrzebują zwykłych zdjęć, takich z normalnego życia, nie z modelkami, nie ze skomplikowanym sprzętem oświetleniowym ale prostych, poprawnie wykonanych zdjęć typu "real life".


Oto kilka praktycznych rad jak zwiększyć swoją sprzedaż na Alamy. Są to rady które wyszukałem w internecie (różne fora w tym forum alamy, blogi etc) dla siebie, bo sam pracuje nad swoim zaniedbanym folio w tym banku.

-> wielkość portfolio
-> CTR a co za tym idzie powtarzalność zdjęć
-> słowa kluczowe
-> nowe konta pod nowymi presudonimami
-> cierpliwość i upór
-> Alamy measures kontroluj swój ruch

W wielu miejscach w sieci można znaleźć wypowiedzi typu: "mam 350 zdjęć w folio i tylko 2 sprzedaże w roku" i proste odpowiedzi: "pomnóż swoje folio x10, x20, x50 etc"
wielkość i różnorodność ma ogromne znaczenie, to jest przecież logiczne, wielkość wpływa na sprzedaż na każdym fotobanku.

Istotne znaczenie dla sprzedaży ma wskaźnik CTR czyli ilość kliknięć w Twoje zdjęcie w celu bliższego przyjrzenia się, co oznacza, że klient był zainteresowanym Twoim zdjęciem. Wskaźnik CTR obniża wysoka ilość podobnych zdjęć np. masz zdjęcie londyńskiego Big Bena, 1-5 zdjęć jest w porządku, ale 20+ to już przesada, dlatego też podczas uploadu zaznaczasz opcję nie więcej niż 5 zdjęć w serii.

Słowa kluczowe, tu chyba nie muszę wiele pisać, od słów zależy czy Twoje zdjęcie zostanie odnalezione przez klienta.

Cierpliwość i upór to dość istotne, żeby uzmysłowić sobie, że nic nie zmieni się nagle. Cierpliwość ponieważ Twój alamy rank jest budowany na podstawie ostatnich 300 dni ruchu alamy measures (sic!) i uaktualniane co 100 dni. W wielu miejscach można też poczytać o tzw. "karencji" zdjęć, oznacza to tyle, że zdjęcia potrzebują około 6 miesięcy żeby się jakoś tam ułożyć w bazie i wyszukiwarce.
Upór żeby nie patrzeć w tył, ile to mam fotek w folio i jaką mam sprzedaż tylko działać dalej i cały czas uploadować, bo wiecie co? to podobno działa!

Ogólnie Alamy to dziwna agencja, ale daje ona nam wszystkim duże możliwości, a powiedziałbym nawet bardzo duże.

3 komentarze:

  1. Dopiero zaczynam na Alamy i jeszcze nie mam własnych statystyk, ale analiza forum Alamy prowadzi do prostego wniosku: najważniejsza jest wielkość pf. Statystycznie w miesiącu sprzedaje się jedno zdjęcie na 1000 (zdjęcia urlopowo-spacerowo-domowe, czyli typowe dla Alamy), roczny dochód z jednego zdjęcia, to ok 1 dolar brutto.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. ALAMY niedługo przestanie mieć sens, bo microstocki tak zaniżyły ceny, że z Alamy zyski już teraz są mizerne.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Anonimowy - wcale nie prawda, ten stock się trzyma i trzymał będzie bo jest inny od pozostałych, dowodem na to niech będzie zwiększająca się sprzedaż kolegów i koleżanek z forum Stock Board

    OdpowiedzUsuń na zawsze