
Krótko po tym jak napisałem tego posta i zakupiłem lampy pojawił się post na blogu strobista. Dla mnie mało ciekawy, jakiś taki ogólny, mało zachęcający i jakby nie obiektywny (LumoPro wychwalał jakby to jakie cudo było). Po tym jak lampy do mnie dotarły - 1 dzień po poście strobista - zabrałem się za odpakowywanie i sprawdzanie sprzętu.
O dziwo, żadna z przypadłości która trafiła się wyrafinowanego oświetleniowcowi w/w nie miała miejsce w żadnej z 4 lamp które do mnie trafiły. W każdej działa sygnalizator dźwiękowy, każda ma sprawny motor zooma i działa bez zarzutu. Hmmmmm, może teraz do Europy trafia ta lepsza jakość, a w USA pompują sprzęt klasy drugiej?
Wrażenia ogólne są bardzo pozytywne. Po raz pierwszy byłem tak niesamowicie zaskoczony tym co było w paczce, że sprawdziłem znaczek, czy to naprawdę przyszło z Chin?
Lampy są duże (dokładny rozmiar Canon 580 EX II), niezbyt lekkie - zwłaszcza z bateriami - co jest dla mnie pozytywne, ogólnie bardzo estetycznie wykonane. Nie miałem ani na chwilę wrażenie że obcuję z tanim sprzętem dalekowschodnim. Naprawdę, uwierzcie mi, te lampy są rewelacyjne.
Absolutnie nie przeszkadza mi, że nie mają wyświetlacza LCD ani TTL'a, nie są mi potrzebne. Chociaż czytelniejszy interfejs diodowy byłby w niektórych sytuacjach wskazany, ale o tym poniżej.
Test lampy
Prowizoryczny test wykonałem zaraz po rozpakowaniu. Każdą lampę testowałem na małych odległościach rzędu 5-6 metrów, na różnych mocach, a także dla zabawy, umieściłem lampy na piętrze skierowane w okno i wyzwalałem z ulicy, z odległości około 15-20 metrów. Działały za każdym razem, aż do rozładowania pierwszej partii akumulatorków (a mnie troszkę oczy bolały już)
Nieco bardziej kompetentny test lamp (nieco ryzykowny w razie fiaska) wykonałem w akcji, czyli na weselu. Na tę okazję zabrałem ze sobą 4 lampy YN 560, 4 battery packi SF-18, 4 wyzwalacze RF-602 + nadajnik i różne modyfikatory.
Ponieważ miałem dostęp do sali na dzień wcześniej, udałem się by przetestować różne ustawienia. Lampy działały bez zarzutu, jednak mimo ich mocy, z powodów takich jak gówniana sala, mnóstwo przeszkadzajek na suficie, zdecydowałem się używać tylko jednej na raz, na aparacie z dyfuzorem typu stofen.

W trakcie wesela, używałem jednej lampy, jeśli nie było czasu na zmianę baterii, zastępowałem kolejną. Przy okazji wyszło, że battery pack (foto wyżej) to fajna sprawa na plenery ale niezbyt wygodna na weselach, plątał mi się ten kabel i przeszkadzał.
Przez całe wesele, tj. od 14.00 do 1.00 w nocy, użyłem 3 z 4 lamp, każda z nowym zestawem akumulatorków, plus w dwóch zmieniłem je raz, użyłem zatem 5 zestawów (łącznie 20) akumulatorków. Czy to dużo? Nie wiem, ale miałem 10 zestawów + 4 battery packi (po 8 akumulatorków każdy) w razie W. Czyli sporo.
Podczas wesela lampy sprawdzały się znakomicie, ale... w pewnym momencie lampy po włączeniu ładowały się i kiedy byłem już gotowy do zdjęcia po wciśnięciu migawki wyłączały się, nie wiadomo czemu?? Domyślam się, że chodzi o słaby stan baterii, chociaż co dziwne, lampy inaczej reagują na różnego typu baterie (zwykłe, alkaliczne) i akumulatorki (Ni-mh, Ni-cd, Li-ion), i tu znowu się domyślam, że chodzi o moc i trwałość danego ogniwa. Ta kwestia nadal pozostaje do wyjaśnienia.
Jeśli chodzi o inne funkcje, dźwięk naładowania lampy, w kościele raczej nie za bardzo, a na sali prawie go słychać nie było, za to dwukolorowa dioda przydaje się bardzo - świeci na zielono kiedy lampa się ładuje lub na czerwono kiedy jest naładowana. Jeśli chodzi o odczyt mocy to jest to swego rodzaju masakra. Mamy na tyle główne 8 diod, które sygnalizują moc i zoom. O ile oznaczenie zooma jest o tyle nie ma żadnej podziałki mocy. Dodatkowo każdy ze stopni mocy (zwiększany/zmniejszany przyciskami ułożonymi okręgu w lewo/prawo) można doprecyzować przyciskami ułożonymi w okręgu góra/dół, mamy zatem 8 x 8 = 64 różne stopnie mocy i o ile główne 8 stopni mocy da się odczytać to kolejnych pracyzyjnych już nie bez podchodzenia do lampy i pogrzebania w niej. Zooma regulujemy przyciskami "+" i "-", jego ustawienia również nie da się podejrzeć bez podchodzenia do lampy gdyż po jego ustawieniu na diodach, po kilku sekundach przełączają się one na wskazywanie aktualnej mocy lampy. Trochę to uciążliwe. Ale nie oszukujmy się za tę cenę to dla mnie drobiazg. Sądzę jednak, że zostanie to w niedalekim czasie poprawione. Na fotkach pokazano ustawioną moc z lewej główne ustawienie z prawej doprecyzowanie

O samych trybach M, S1 i S2 niewiele mogę napisać, zbyt mało je jeszcze testowałem w ogniu. W trybie M przednia fotokomórka/fotocela nie działa, więc jeśli chcesz wyzwalać lampy w ten sposób, master ustawiasz na M, resztę lamp na S1 lub S2 i wtedy master wyzwoli pozostałe lampy przez wbudowane fotocele.
Baterry pack działa jedynie kiedy w lampie są akumulatorki, więc muszą mieć one jakieś znaczenie, choć wygląda to trochę dziwnie.
Na dzisiaj tj. 7/10/2010 to tyle, będę robił udpadate jak coś wywęsze.
I już dzisiaj pierwszy update
Lampy posiadają dwa zabezpieczenia przed przegraniem/przepaleniem palnika, nawet kiedy podłączony jest do nich battery pack czy nawet zewnętrzny akumulator żelowy, nic złego się nie stanie (co podobno niestety dzieje się z lampami Nikona SB800)jak dotąd, śledząc poczynania lamp YN 560 w sieci, nie spotkałem się z żadna opinia lub komentarzem na temat takiej awarii lampy. Wiem ze lampy posiadają zabezpieczenia i gdzieś w sieci znalazłem nawet ostry test bojowy na przegrzanie, chwilowo nie pamiętam gdzie, ale jak znajdę to na pewno zapodam link.
Jeśli chodzi o trzymanie temperatury/barwy, to na razie ciężko powiedzieć, na ten temat nie pamiętam żebym czytał, a sam zbyt słabo znam te lampy żeby się wypowiedzieć, tak czy owak, jak dotąd, na weselu i małym plenerze, nie spotkałem się z rożnicami mocy, co byłoby raczej widać fotografując na sali weselnej.
Update II 13.10.10
W końcu dowiedziałem się jak zabezpieczona jest lampa. YN560 wyposażona jest w obwód zabezpieczający przed przegrzaniem podczas intensywnej pracy ciągłej. Jeśli już tak się stanie zasygnalizuje to miganie zielono-czerwonej diody, po czym lampa wyłączy się. Zalecane jest odczekanie 3 minut po czym fotografowanie przy 1/4 mocy/. Co ciekawe czytając komentarze flickr, nikomu nie udało się zajechać YN560 ani doprowadzić ich do przegrzania, co niestety udało się z lampami YN460, a także YN460 II, ale nie cieszcie się bo godzinę później coś znalazłem , ale o tym poniżej. Lampa przy 1/8 mocy umożliwia fotografowanie z prędkością 8 klatek na sekundę, jeśli akumulatorki są nowe/naładowane na full.
Szczypta goryczy...
Na weselu używałem lampy na pełnej mocy, momentami naprawdę intensywnie i jedyne co się zdarzało to szybkie zużycie baterii, ani razu flash'e nie odmówiły posłuszeństwa. Jednak są użytkownicy, którzy zajechali lampy i robią to nieustaannie. Polecam ten film z You tube gdzie pewien fotograf pokazuje, jak łatwo przegrzał lampę zaledwie po 15... wyzwoleniach?! Hmmm, jak napisałem wyżej, mi się to nie udało przez całe wesele!!! z ani jedną lampą! Dziwne, czyżby lampy nie były identyczne??
W komentarzach ktoś poruszył kwestię uśpienia lamp. Fajnie, bo o tym też zapomniałem wspomnieć. Yongnuo YN 560 posiada stan uśpienia tzw. stan oszczędzania energii we wszystkich 3 trybach. Można tę funkcję włączyć/wyłączyć poprzez przyciśnięcie i przytrzymanie przycisku "nutki".
Jeśli funkcja jest włączona, co następuje:
- w trybie M, lampa utrzymuje moc przez 3 minuty i w tym czasie możesz ją wyzwolić, po czym czasie przechodzi w stan uśpienia na 15 minut, żeby ją wybudzić wystarczy wcisnąć przycisk "Pilot" lub "Power", po tym czasie wyłączy się
- w trybach S1/S2 jak wyżej z tym że czas zanim lampa wyłączy się zmienia się na 30 minut
Jeśli funkcja jest wyłączona, co następuje:
- w trybie M lampa wyłączy się automatycznie po 30 minutach bezczynności
- W trybach S1/S2 lampa wyłączy się po 60 minutach bezczynności
Na dzisiaj to tyle.
Ciekawa recenzja. Myślę, że osoby które zastanawiają się nad kupnem tych lamp zastanawia praca przy pełnym obciążeniu - ja brałem to pod uwagę kupując swoje sabinki (sb-24 i sb-25) z początku nie dowierzałem wytrzymałości ich palnika, jednak gdy zaszła konieczność 'szybkiej, ostrej jazdy' (zasilanych z zewnętrznego akumulatora żelowego) to sprawdziły się znakomicie.
OdpowiedzUsuń na zawszeJak Twoje nowe lampki działają przy szybkich seriach na maksymalnej mocy? Palnik ma jakieś zabezpieczenia przeciw przegrzaniu itp?
Czy trzymają moc (tzn nie ma różnic w ekspozycji między błyskami na tym samym manualnym ustawieniu mocy lamp i apratu)?
o widzisz o tym zapomnialem napisac, robie pierwszy update
OdpowiedzUsuń na zawszeW Polsce te lampki są na tyle drogie, że wolałbym inwestować w Metza, który całkiem sprawnie działa w trybie Master-Slave z Canonami :)
OdpowiedzUsuń na zawszeChociaż kumpel ściągał bezpośrednio z Chin jeszcze prostszą wersję i za tamte płacił po 120zł sztuka...
Btw podobieństwo przycisków do 430EX jest cokolwiek uderzające ;))
nie orientuje sie teraz jak stoja lampy Metz, tymbardziej w Polsce, ale chyba roznica cenowa miedzy metz a yn560 raczej musi byc spora????
OdpowiedzUsuń na zawszeIMHO 220-250 zl za lampe to raczej nie jest drogo, przynajmniej dla mnie :)
Olesku, te tansze to pewnie YN 460 tez calkiem fajne lampki, do strobowania jak najbardziej za
OdpowiedzUsuń na zawsze"Baterry pack działa jedynie kiedy w lampie są akumulatorki, więc muszą mieć one jakieś znaczenie, choć wygląda to trochę dziwnie."
OdpowiedzUsuń na zawszeChodzi tylko i wyłącznie o to ,że baterie w lampie zamykają obwód elektryczny.To nie tylko przypadłość Twoich nowych lamp.Inne,tzw. markowe lampy też tak często mają.
Michał
czy te lampy przechodzą w stan uśpienia? jeżeli tak to czy można to wyłączyć?
OdpowiedzUsuń na zawszeanonimowy, tak też myślałem z tym obwodem
OdpowiedzUsuń na zawszezamon, tak lampy mają stan uśpienia w trybach S1 i S2, a konkretniej jutro zrobię kolejny update
Świetnie napisany blog, przeczytałem większość wpisów z zaciekawieniem. Zachęciłeś mnie do przetestowania tej lampy - zamówienie na ibeju złożone i pewnie mój skośnooki dostawca właśnie wkłada ją gdzieś w Hong Kongu do pudełka :-)
OdpowiedzUsuń na zawszetak trzymaj!
Marcin
dzięki Marcinie za miłe słowa, cieszę się, że się podoba i zapraszam częściej, z lamp powinieneś być zadowolony, daj znać jak Ci się spodobały, pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszemam dylemat posiadam pentaxa k110 i nie wiem jaka lampe wybrac, czy sigme ef-530 czy wyzej wymieniana. prosze o rade
OdpowiedzUsuń na zawszea przy okazji swietny artyul.
anonimowy, dzięki, to zależy czego oczekujesz od lampy, w/w nie mają TTL i o jaką EF 530 chodzi bo są dwie DG ST i DG Super, Yongnuo jest tańszą alternatywą lamp systemowych, ale przede wszystkim świetną lampą do strobowania :)
OdpowiedzUsuń na zawszeBardzo fajna recenzja, szkoda, że nie miałeś do porównania innymi YN. Bo chcę zmienić canonowską 420EX na YN bo mi manuala brakuje. Tylko sie zastanawiam czy 560 czy 468, na sanki oczywiście.Bardzo fajn
OdpowiedzUsuń na zawszeNo szkoda faktycznie, ale jeśli teraz brałbym jakieś YN to rozważałbym tylko YN 560 lub ewentualnie YN 460 II dla mnie wybór jasny bo ja mam Nikona :) poszukaj porównań w googlach. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń na zawszetopic z troche dawna ale mniej wiecej od stycznia 2011 wyszly wersje yn-560 z metalowa stopką
OdpowiedzUsuń na zawszeJak to jest - wszystko użytkownicy zadowoleni tylko ja mam jakiegoś pecha :/ Już druga YN560 mi padła, obie zaledwie po dwóch małointensywnych sesjach. Pierwsza nie chciała się po tym czasie włączyć, druga - włącza się, ładuje, zoom pracuje ... tylko nie błyska. Ani na stopce, ani fotocela, ani pc-synchro ani przycisk test :/ I znów zostałem bez błyskotki :/
OdpowiedzUsuń na zawszeYN-460 II Zabiłem mocno katując w strobingu, moc jest ta sama co YN-560 kupiłem w/w lampę po zabiciu kondensatora w młodszym bracie, i jestem zadowolony. Wiem, że swego czasu była opcja wymiany za darmo na metalową stopkę, ja mam plastik. Używam do strobingu i reporterki, trochę ciężko bez TTL-a ale miałem go w życiu raz w rękach na SB-800 i nie zdążyłem się aż tak bardzo zakochać, żeby popędzić w tę stronę. Uprawiam Strobing sportowy, sesyjny i zdaje się idealnie, osoby inteligentne ogarną manuala, a jest to także dobra szkoła na przyszłość. Pozdrawiam autora testu. :)
OdpowiedzUsuń na zawszepstryk - dzieki, tak jak piszesz manual to nie jakas znowu czarna magia i kazdy kto jest kumaty powinien predzej czy pozniej ogarnac
OdpowiedzUsuń na zawsze